Rozdział 127 Gdybym nie był Twój

Kieran wstał z łóżka i chwycił ją za rękę, obracając ją, by spojrzała mu w twarz.

„Gdzie jest twoja obroża?”

Nie zareagowała. Ale on to zauważył—łzy błyszczące w jej oczach. I właśnie wtedy, ogarnęło go zamieszanie.

Wiedział, że będzie zdenerwowana. Nie wrócił do domu przez ponad dzień. Spodziewa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie