Rozdział 128 Nie uderzaj mnie

Kieran był zmartwiony.

Spojrzał na swoją żonę, która siedziała obok Daisy, zajęta rozmową. Genesis uśmiechała się - wyglądała na szczęśliwą, nawet wolną - ale Kieran wiedział lepiej. To nie było prawdziwe.

Zerknął na jej talerz. Ledwo tknęła jedzenie - tylko dwie kromki tostów i szklanka soku. Jed...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie