Rozdział 133 Pod biurkiem

Kieran próbował oddychać głęboko, spokojnie, ale to nie działało. Jego dłoń zacisnęła się na krawędzi biurka tak mocno, że kostki zbielały. Po drugiej stronie pokoju ktoś mówił, ale Kieran ledwie słyszał słowa.

Jego warga piekła; ugryzł ją tak mocno, że prawie przebił skórę.

Pod biurkiem, Genesis ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie