Rozdział 135 Manipulowanie

Kieran wpatrywał się w swoją żonę, powietrze w pokoju wciąż było gęste od zapachu seksu i potu. Genesis spała głęboko na kanapie, jej ciało było bezwładne i promieniujące, a delikatne unoszenie się i opadanie jej klatki piersiowej było jedynym znakiem, że wciąż była przywiązana do tego świata. Jej s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie