Rozdział 158 Moc w jej rękach

Gdy tylko Genesis weszła do samochodu, a drzwi zamknęły się z ciężkim hukiem, załamała się.

Jej ciało zwinęło się w sobie, głowa schowana między kolanami, a ciche szlochy wstrząsały jej ciałem. Chwila, której się obawiała – powrót do tego domu – minęła. Ale kosztowało ją to wszystko.

Chwyciła się ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie