Rozdział 186 Światło domu

Genesis zatrzymała się, unosząc brew, zanim odwróciła się w stronę źródła głosu. Przez jej twarz przemknął cień zaskoczenia, ale zniknął tak szybko—jak mrugnięcie oka—że gdybyś nie patrzył uważnie, przegapiłbyś to. Prawda była taka, że Genesis niemal zapomniała o Amelii podczas tych tygodni w akadem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie