Rozdział 188 Przerwa cisza

GENEZA

Serce biło mi tak mocno, że przysięgałam, iż chce wyrwać się z mojej piersi. Przez chwilę wpatrywałam się w dłoń Jadena, niechętna, by położyć swoją na jego. Moje oczy błądziły po pokoju, szukając - nie, moje ciało szukało - kogoś. I wiedziałam dokładnie kogo.

Pianino zaczęło grać, jego pie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie