Rozdział 194 Już nie milczy

„Proszę pani, dotarliśmy,” powiedział kierowca z marsową miną, odwracając się do Genesis.

Nie odpowiedziała. Tylko wpatrywała się w budynek. Swój budynek.

Jej klatka piersiowa ścisnęła się, gdy pomyślała o ostatnim razie, kiedy przeszła przez te drzwi. Wtedy Kieran był obok niej, jego dłoń była je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie