Rozdział 205 Trzydzieści pięć dolarów i serce

Genesis powoli podniosła się od stołu, do którego ją przycisnął. Zmarszczyła brwi, delikatny grymas pojawił się na jej twarzy, gdy odwróciła się, by na niego spojrzeć. On już stał przy oknie sięgającym od podłogi do sufitu, patrząc na rozświetlone miasto Nowy Jork.

Jego słowa krążyły wokół jej głow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie