Rozdział 220 Nigdy nie jest normalny

„Jestem taka szczęśliwa z twojego powodu, kochanie,” powiedziała Stacy, szeroki uśmiech rozświetlił jej twarz, gdy spojrzała na Genesis, która promieniała, odwzajemniając uśmiech.

„Ja też jestem taka szczęśliwa. Wciąż nie mogę uwierzyć, że to naprawdę się dzieje,” odpowiedziała Genesis, jej ręka po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie