Rozdział 238 Wszystko w moim imieniu

Genesis POV

„On rośnie z każdym dniem, prawda?” – powiedziała Amelia cicho, krzywiąc się nieco, gdy Michelle mocniej się przyssał, jego maleńkie piąstki zaciśnięte na jej piersi, jakby chciał zdobyć każdą kroplę.

Zaśmiałam się cicho i weszłam głębiej do pokoju, teraz pokoju Amelii, który przekszt...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie