Rozdział 242 Koszmary nie śpią

Sen przyszedł szybko i brutalnie.

Znowu była mała, chude ramiona, chude nogi, przywiązane do zimnego stołu w gabinecie Reevesa. Światła paliły się zbyt jasno nad głową, a powietrze cuchnęło antyseptykiem zmieszanym z czymś kwaśnym. Aiden Reeves górował nad nią, maska zakrywała jego twarz, skalpel b...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie