Rozdział 249 Powrót do domu

Następnego dnia, w poniedziałkowy poranek, salon posiadłości Blackwoodów zamienił się w prowizoryczną satelitę sali sądowej.

Na niskiej komodzie stał duży telewizor z płaskim ekranem, z idealnie ustawioną kamerką internetową. Kadr był ciasny: tylko kremowa kanapa w zasięgu obiektywu, miękkie dzienn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie