Rozdział 28 Nauczyciel

GENEZA

Nie było go, gdy się obudziłam. Nawet nie zdążyłam go pocałować, tak jak mi mówił.

Westchnęłam, opierając się o wezgłowie łóżka. Ołówek i książka spoczywały na moich udach, gdy przeglądałam zasady, które dał mi wczoraj.

Byłabym kłamczuchą, gdybym powiedziała, że nie byłam zaskoczona. Ale m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie