Rozdział 34 Żona w centrum uwagi

GENEZA

Gdy wyszliśmy na zewnątrz, było tam tyle ludzi. Serce zaczęło mi bić szybciej.

Jasne światła błyskały. Głośne kliknięcia. Dziwny sprzęt. Tyle oczu.

Zamarłam na chwilę, instynktownie kurcząc się w sobie, ale ręka Kiera mocniej objęła mnie w pasie, uziemiając mnie. Posiadawczo. Ochronnie.

J...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie