Rozdział 38 Nie możesz siedzieć spokojnie

GENESIS

Wstał tak nagle z krzesła, że aż mnie przestraszył, a w jednej chwili wszystkie oczy zwróciły się na niego.

"Przepraszamy, ale musimy się pożegnać. Bardzo nam przykro," powiedział, i nie czekając na odpowiedź, chwycił mnie za rękę.

Jego uścisk był mocny, ale nie bolesny, gdy ciągnął mnie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie