Rozdział 54 Restauracja

GENEZA

"Podoba ci się, księżniczko?" zapytał Kieran.

Oderwałam wzrok od sufitu, na który się gapiłam. Był pokryty małymi światełkami - jak małe słońca, ale zimne. Całe to miejsce, które nazywał restauracją, było głośne. Za głośne.

Ludzie siedzieli na krzesłach takich jak nasze, ściśnięci dookoła....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie