Rozdział 89 Podobieństwo nie jest dowodem

Damon wpatrywał się w służącą klęczącą na podłodze, jej ręce złożone, a oczy nerwowo błądzące po pokoju, do którego ją przyprowadzili. Nie był pewien, dlaczego patrzył na nią tak intensywnie – wydawała się... znajoma. Dziwnie znajoma.

Znajoma jak mała żona Knighta?

Podobieństwo było słabe, ale zau...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie