Rozdział 95 Ładne kłamstwa i oczy sztyletu

Serce Rev waliło jak oszalałe, mieszanka gniewu i strachu zaciskała się w jej piersi – nie strach przed nim dokładnie, ale przed sztyletem, który był zbyt blisko jej szyi. Jeden zły ruch i wiedziała, że Fang się nie zawaha. Nie zamierzała umrzeć od własnego sztyletu w jego rękach. Jeśli ktoś miał um...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie