Rozdział 98 Etap pierwszy

GENESIS

Serce biło mi jak szalone, gdy patrzyłam na studio baletowe. Strach przeszywał moją skórę, a ja czułam, jak po ciele przechodzą mi ciarki, które Daisy kiedyś nazwała gęsią skórką.

  • Genesis, spójrz na mnie - powiedział cicho Kieran, ujmując moją twarz w swoje duże dłonie. - Nie zostawię ci...
Zaloguj się i kontynuuj czytanie