Rozdział 99 Napięty w jej męża

"Ciicho," szepnął Kieran, obejmując ją w talii, gdy szybko prowadził ją w stronę łazienki. Zamknął i zaryglował za nimi drzwi.

Genesis spojrzała przez ramię, jej twarz była wilgotna od potu, włosy przyklejały się do skóry, serce waliło z mieszanki strachu i oczekiwania.

Ledwo skończyła swój taniec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie