Rozdział 243. Błędny wniosek

Głos Raphaela był niski, jakby mruczał coś tylko do siebie. Ale to, co powiedział, kompletnie zbiło Jacinthę z tropu.

Jack był mały, ale słuch miał jak nietoperz. W chwili, gdy usłyszał słowa Raphaela, poderwał głowę, zmarszczył brwi i spytał zdezorientowany:

– Co on wywęszył? On też jest z naszej ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie