Rozdział 37

Margaret podążyła wzrokiem za spojrzeniem Tate’a w stronę Azalei i prychnęła, nim powiedziała:

— Nie. Azalea to stara przyjaciółka. Zane też, ten stojący przed nią. Z Azaleą byłyśmy samotnymi włóczęgami, zanim na siebie wpadłyśmy. Zane’a znaleźliśmy jakieś rok później. Od tamtej pory nierozłączni.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie