Rozdział 125 Zostaję z tyłu jako zakładnik

Matt przyciągnął Dinę bliżej, a w jego oczach czaił się zachłanny głód, kiedy całował ją po twarzy. Dina zesztywniała pod jego dotykiem; oddech ugrzązł jej w gardle między strachem a obrzydzeniem.

– Czego się boisz? Wkrótce będziesz moja! Pragnąłem cię od lat, nawet kiedy próbowałaś swatać mnie z C...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie