Rozdział 134 Idź za własnym szczęściem!

– Nie bądź śmieszny. Ona jest tylko moją podwładną – odparł George z wymuszonym śmiechem, choć przez jego twarz przemknął cień dyskomfortu.

– Hmm, prezes, który wszędzie zabiera swoją podwładną, to naprawdę rzadkość – zauważył Brian.

– Porozmawiajmy o Julianie. Co zamierzasz zrobić? – zapytał Geor...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie