Rozdział 188 Ile są one warte?

Wyraz twarzy burmistrza nieznacznie się zmienił, zdradzając mieszankę ulgi i wciąż tlących się wątpliwości.

Natychmiast powiedział:

— Żartujecie sobie wszyscy! Jak mógłbym kazać wam zostać na zewnątrz? Pokoje gościnne są już przygotowane.

Julian skorzystał z okazji i odparł:

— W takim razie z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie