Rozdział 368

William był w gabinecie.

Adeline siedziała w ogrodzie na dachu, podziwiając kwiaty i delektując się chłodnym wieczornym powietrzem.

Widząc powracającego Juliana, na twarzy Adeline pojawił się delikatny uśmiech, gdy podeszła, by go przywitać. "Julian, co cię dziś tak nagle sprowadza do domu?"

Juli...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie