Rozdział 424

Julian nawet nie podniósł wzroku, dalej czytając dokument. Odpowiedział niedbale:

– Wiem. Pani Forbes to bardzo wielkoduszna osoba.

Louisa zmarszczyła brwi.

– Słucham?

Przecież rozmawiali o Teresie. Co miała do tego jej rzekoma wielkoduszność?

Julian ciągnął dalej:

– Ktoś tak wielkoduszny jak pan...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie