Rozdział 238

Największym marzeniem Molly w życiu było prześlizgnąć się przez nie możliwie jak najniższym wysiłkiem, a potem liczyć na to, że szczęście samo spadnie jej z nieba i zacznie sypać forsą prosto w jej ramiona.

Bycie celebrytką idealnie wpisywało się w te zawodowe ambicje.

Jasne, śpiewać nie umiała, t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie