Rozdział 240

Charles przygniótł Rachel do łóżka. Bez żadnej gry wstępnej wbił się w nią brutalnie.

Rachel zdążyła tylko stłumić jęk bólu, po czym, zirytowana, zakryła usta dłonią. Traktował ją jak narzędzie, jak rzecz, na której mógł się bez słowa wyładowywać raz po raz.

Rachel straciła przytomność.

Kiedy się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie