Rozdział 42

Podróż samochodem do domu przebiegła w milczeniu. Kiedy Willow zaczynała już przysypiać, głos Garetha przeciął ciszę.

– A tak w ogóle… – rzucił, zerkając na nią swoim mentorskim tonem. – Widziałem dziś pana Lancastera z rodziną Brownów. Zaraz chyba rozlegną się weselne dzwony. – Pochylił się lekko ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie