Rozdział 22

Kara

Ale zaraz znika. Zastępuje ją jej zwyczajowa maska chłodnej, zdystansowanej pogardy.

– Crystal, do kuchni. Kara, ty ogarniesz szatnię i sadzanie gości. – Jej zielone oczy wbijają się w moje. – Pamiętaj – dziś wieczorem reprezentujesz ten dom. Zachowuj się odpowiednio.

*Reprezentujesz ten dom...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie