Rozdział 8

Kara

– Ta twoja podopieczna, ten wasz „przypadek specjalnej troski”, którego twoja matka trzyma w domu – Crystal macha lekceważąco ręką. – Jak jej tam było? Marchewka?

Policzki mi płoną. Marchewka. Nadal tak na mnie mówią.

– Gdzie ona jest? – Głos Ashera jest ostry. Niebezpieczny.

Crystal mrug...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie