Rozdział Siedemnasty

PERSPEKTYWA AIDENA

Z świętych gorących wód unoszą się kłęby pary, snując się przez zmierzch niczym westchnienia przodków. Spoglądam na zegarek po raz czwarty w ciągu piętnastu minut. Spóźnia się. Może wcale nie przyjdzie.

Sama myśl wywołuje nieprzyjemne ukłucie w mojej piersi. Pięć lat rozłąki, pię...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie