Rozdział 428 - Nazwy

Cora

— Matthew? — próbuje Roger, przesyłając imię w dół więzi do dziecka, a ja ściskam jego dłoń i oboje czekamy…

Ale nic.

— Chyba dziecku nie podoba się imię Matthew — szepczę, śmiejąc się cicho.

— To był tylko rozruch — mamrocze Roger, znów uśmiechając się do mnie. — Ty spróbuj.

— Dobra — mówię, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie