Rozdział 255

Punkt widzenia Lilith

„Nie.” Szybko ucięłam ten pomysł.

Brett nie był tylko medycznym geniuszem; był też świetnym hakerem. Każdy, kto byłby dość głupi, żeby zainstalować mu w telefonie ukryte oprogramowanie szpiegujące, zostałby namierzony natychmiast.

„To może…” Myśli pędziły mi jak oszalałe...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie