Rozdział 118

Nerissa pokręciła głową.

— Nie.

Kobieta spojrzała na Vance’a. Potem znów na Nerissę.

— Powinnaś — powiedziała. — Dobrze wyglądacie razem.

Twarz Nerissy oblał rumieniec. Vance nic nie powiedział. Ale drgnęły mu usta.

Kobieta odstawiła herbatę.

— Ten projekt. On sprowadzi elektryczność?

— Ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie