Rozdział 30

– Dobra – powiedział w końcu. Podniósł swoją torbę. – Muszę lecieć na przesiadkę. Zadzwoń do mamy. I… dbaj o siebie, dobrze?

– Będę. Bezpiecznej podróży.

Przytulił mnie jeszcze raz, tym razem mocniej.

– Kocham cię, siostrzyczko.

– Ja ciebie też.

Zamknęłam za nim drzwi i przekręciłam zamek. Zsun...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie