Rozdział 25 25

Kiedy zorientowała się, że zupa się skończyła, poświęciła mi całą uwagę.

– To znaczy, że jesteś płatnym zabójcą? Kimś, kogo ludzie wynajmują, żeby zabić tych, których nienawidzą?

– Nie.

Jej oczy zwęziły się w konsternacji, ale nie poprosiła, żebym rozwinął. Zamiast tego zapytała:

– Słyszałeś kie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie