Rozdział 86 86

– Och, zrobiła. – Uśmiechnąłem się szeroko.

– Dlaczego w ogóle obchodzi cię, czy ona pracuje, czy nie?

– Bo robi to dla wypłaty, a nie z pasji. Po co jej pieniądze, skoro mogę kupić jej wszystko, czego, kurwa, tylko zechce? – Wziąłem z blatu jedno z cygar i odpaliłem. – A teraz chodzi do księgarni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie