Rozdział 565

Flora odparła śmiertelnie poważnie:

– A pewnie, że mogą być problemy, jakieś stany zapalne tam na dole, albo i hemoroidy, milion powodów można dorobić.

Arthur parsknął śmiechem na jej bujną wyobraźnię i wtrącił:

– To co, Elisa jeszcze coś ci wygadała?

Chociaż przy Howardzie Elisa potrafiła się...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie