Rozdział 567

Flora zmarszczyła brwi, wyraźnie skołowana.

– Serio myślisz, że jak se czymś tym wysmarujesz pas, to cię to uzdrowi?

Arthur, wymuszając uśmiech, skłamał bez mrugnięcia:

– Lekarz dał mi taki specjalny specyfik. Mówił, że złagodzi ból. Trzeba posmarować koło rany. Chyba że chcesz poszaleć i walną...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie