Rozdział 610

Howard zerknął na Williama i w paru słowach streścił mu sytuację z rodziną Wallów.

Po długiej ciszy William w końcu się odezwał:

— No cóż, wygląda na to, że twoje szanse na znalezienie nowej żony właśnie diabli wzięli.

— Hej, nie musisz owijać w bawełnę — odparł Howard, przeczesując dłonią włosy.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie