Rozdział 619

Howard uśmiechnął się krzywo i zamilkł, posyłając przez lusterko wsteczne zadufane spojrzenie w stronę Elisy. Elisa uniosła brwi ostrzegawczo, bez słowa dając mu do zrozumienia, żeby się ogarnął. Howard odpowiedział tym samym — podniósł brwi i wyszczerzył się.

– Gabriel.

– Zamknij się, bo wysadzę ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie