Rozdział 216

Ciepłe światło zachodzącego słońca rozlewało się po biurku, otaczając profil Jamesa miękkim złotym brzegiem. Siedział prosto przy biurku, a końcówka jego pióra płynnie przesuwała się po dokumentach.

Emily wciąż na niego patrzyła, jakby jej wzrok przyciągał jego twarz jak magnes.

Czując na sobie je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie