Rozdział 234

Po wysłuchaniu wyjaśnień Charlesa, wyraz twarzy Emily w końcu nieco złagodniał.

Gdyby był taki sam jak ci zboczeńcy, Emily nigdy by mu tego nie darowała.

"Nie ma czasu do stracenia. Idziemy teraz. Jeśli się spóźnimy, ktoś może kupić Briar."

Podziemny czarny rynek.

Neonowe światła brzęczały i mig...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie