Rozdział 247

Aiden teraz jeszcze bardziej cenił Emily. Widok Emily płaczącej łamał mu serce. Chwycił swoją laskę i uderzył Jamesa w nogę, "Amelia ma rację, jesteś dużo starszy od Emmy, a masz czelność ją dręczyć!"

Kompletnie nieprzygotowany, James zachwiał się po uderzeniu Aiden'a.

Po ustabilizowaniu się, zmar...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie