Rozdział 255

Słysząc słowa Avy, Isabella wydała zimny śmiech. "Mówisz, że nie zostaniesz? To wyjdź teraz!"

Ava nie chciała robić z tego wielkiej awantury z jej powodu, więc spuściła głowę i przygotowała się do odejścia. Ale Aiden złapał ją za ramię. "Dokąd idziesz?"

"Wracam do szpitala. Jeśli tu zostanę, ten d...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie