Rozdział 142

Usta Samuela drgnęły, gdy pomyślał, że naprawdę zepsuł apetyt Alicji.

Ale jeśli lubiła jeść, mógł sobie pozwolić na to, żeby ją dobrze karmić.

"Dobrze, następnym razem, gdy będzie wyprzedaż, zrobię zapasy. Obiecuję, że nie pozwolę ci być głodną."

Alicja skinęła głową, krojąc swój stek. "Tak, gdy ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie