Rozdział 157

Ruchy Alicji nie były czymś, z czym każdy mógłby sobie poradzić.

Nawet Samuel, który regularnie ćwiczył, prawdopodobnie nie wytrzymałby jednej rundy przeciwko niej.

Kiedy słońce zaczęło powoli wschodzić, Alicja poklepała Samuela po ramieniu. "Hej, spójrz na ten wschód słońca."

Niedaleko Lily, Byr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie